Weekend w Lublinie: kamikaze, sushi i neuroshima hex
27.02.2010, 23:57 | prywatnie
Jakoś tak wyszło, że nawet pracując w tej samej warszawskiej firmie i siedząc obok siebie w pracy, z Piotrkiem spotkałem się na spokojnie dopiero dzisiaj w Lublinie. Do naszej wesołej dwuosobowej gromadki dołączył jeszcze Frelo, po czym razem zgodnie udaliśmy się do pierwszego punktu wycieczki, czyli do klubokawiarni Archiwum.
W stronę asynchroniczności
22.11.2009, 04:08 | prywatnie
Asynchroniczność, a co to takiego? Ano jest to taki bajer, co działa od razu, a nie za chwilę. Ot, komcio dodaje się bez przeładowania strony. A dlaczego tak fajnie działa? Bo to AJAX, a nie PHP.
Jestem normalny
02.11.2009, 18:08 | prywatnie
Byłem ulgowy praktycznie od zawsze. Teraz nie mogę się pogodzić z brutalną prawdą. Nie wiem, czy kiedykolwiek się pozbieram. Na pewno będzie mi ciężko.
Pan magister Ender
16.06.2009, 21:14 | prywatnie
Wybaczcie taki mało skromny tytuł, ale jak już się udało, to się chciałem tym pochwalić.
Cóż, chciałem wejść pierwszy, miałem wchodzić drugi, a wszedłem ostatni. Na dodatek dostałem pytania od osoby, od której lepiej pytań nie dostawać. Nic to, obrona jest już formalnością, ocenę liczy się ze średniej ocen ze studiów. Sporo stresu, ale w końcu dostałem 4, skończyłem studia, zostałem magistrem. Kończy się jeden etap, by inny mógł się rozpocząć.
Cóż, chciałem wejść pierwszy, miałem wchodzić drugi, a wszedłem ostatni. Na dodatek dostałem pytania od osoby, od której lepiej pytań nie dostawać. Nic to, obrona jest już formalnością, ocenę liczy się ze średniej ocen ze studiów. Sporo stresu, ale w końcu dostałem 4, skończyłem studia, zostałem magistrem. Kończy się jeden etap, by inny mógł się rozpocząć.
Prokrastynacja... i wszystko jasne
16.05.2009, 12:59 | prywatnie
Podkład muzyczny na dzisiejszy, sobotni wpis: Beneficjenci Splendoru - Ręce Pełne Robota.
Marzenia biednego programisty
05.05.2009, 16:41 | prywatnie
Wielce wskazany podkład muzyczny do odtworzenia stąd. To nic, że nie pasuje, ale fajny jest i kropka.
Zdrowa żywność
19.03.2009, 21:31 | prywatnie
Jakość fotki nie jest idealna, bo zdjęcie telefonem robione. Na zdjęciu widoczne produkty żywnościowe, które wystarczą mi na kilka dni co najmniej. Jako że z ciekawości postanowiłem sprawdzić jak to jest, bo nigdy nie próbowałem, więc się w tego typu czary mary zaopatrzyłem. Ryż wiśniowy smaczny, razowe pieczywko pyszne. O dziwo zdrowe żarcie może być i dobre i tanie.